Informacje publikowane w mediach

Wpływanie na informacje publikowane w telewizji czy prasie jest powszechne nie tylko dla systemów komunistycznych i w ostatnim czasie coraz głośniej padają pytania o to, kto tak naprawdę kontroluje media i czy nie wpływa na nie zbyt mocno kapitał giełdowy. W okresie komuny jasnym było, że telewizja zarządzana jest centralnie przez partię polityczną lub szeroko rozumiany rząd i nikt nie dziwił się, kiedy po raz kolejny dziennikarze telewizyjny zaświadczali na antenie nieprawdę o realnych przyczynach konfliktów czy protestów. Gdy komunizm upadł i jasnym stało się, że wkrótce na rynek wejdą media całkowicie niezależne i wolne, ludzie tak bardzo przyjęli to z optymizmem, że na kolejne lata przestali przyglądać się realnym motywom stojącym za działaniami kolejnych wydawców. Oczywistym jest, że dla dzisiejszych wydawców telewizja czy gazeta to po prostu biznes i jako taki ma w pierwszej kolejności przynieść odpowiednie korzyści finansowe. Podporządkowanie telewizji czy prasy odpowiednim wynikom finansowym sprawia jednak, że dziennikarze i redaktorzy naczelni patrzą na informacje spływające do nich w trakcie dnia zupełnie inaczej, niż powinni. Zamiast oceniać realną wartość wiadomości dla społeczeństwa ważą bardziej oglądalność i zysk z potencjalnych reklam pokazanych w przerwie między materiałami.

Media w świecie biznesu

Większość ludzi myśląc o cenzurze w mediach natychmiast przypomina sobie okres rządów komunistycznych, które całkowicie podważały jakiekolwiek działania mające na celu stworzenie niezależnych mediów. Telewizja zarządzana była centralnie tak, aby każde wiadomości zgodne były z linią programową partii, więc tutaj cenzura nie była doraźna a regularnie prowadzona - z góry ustalano zawartość każdego programu i nikt nie miał odwagi dokonywać zmian w scenariuszu. Jeśli zaś chodzi o prasę, i tutaj cenzura skutecznie funkcjonowała czytając każdy tekst jeszcze przed jego wydrukowaniem i ewentualnie blokując możliwość jego publikacji, jeśli nie zgadzał się z linią programową partii. Dzisiaj w większości krajów niedawno jeszcze komunistycznych trwa wielka przebudowa gospodarki i liberalizacja całego życia społecznego, łącznie z mediami. Najlepszym sposobem na uwolnienie telewizji spod wpływów rządzących partii jest naturalnie stworzenie warunków do powstania liberalnych i zarządzanych przez kapitał inwestycyjny spółek medialnych. Te jednak wcale nie oznaczają, że cenzura znika - zmienia ona po prostu swój charakter i nie jest prowadzona dzisiaj aby dezinformować obywateli, ale żeby gwarantować firmom i akcjonariuszom zysk. Jeśli więc jakiś temat jest ważny, ale nieopłacalny z ekonomicznego punktu widzenia, także zostanie wykluczony z ramówki.

Media jako biznes

Obecne media mocno różnią się od tych funkcjonujących w komunistycznym systemie, ale wciąż powszechny jest brak zaufania co do treści prezentowanych przez czołowe telewizje i gazety kraju. Oczywiście dawno przestały istnieć rynki medialne, na których dostępna jest tylko jedna rządowa telewizja a wszystkie gazety mówiące coś innego są natychmiast cenzurowane i ostatecznie zamykane. Liberalny handel pozwala każdemu zamożnemu inwestorowi na rozpoczęcie własnych działań z zakresu tworzenia programu telewizyjnego czy wydawania gazety. A ponieważ wszystko jest dzisiaj dostępne w wersji cyfrowej, ludzie mający jeszcze dekadę temu tylko dwa kanały telewizyjne dzisiaj mają ich dwieście. Dostęp do informacji i najróżniejszych kanałów tematycznych uległ więc gwałtownej poprawie, dużo tańsze stało się też korzystanie z licznych telewizyjnych abonamentów. Niemniej ludzie nie do końca są przekonani w czystość intencji wielkiego biznesu, który wchodzi na rynek medialny i stara się zarobić na publikowanych wiadomościach i programach. Cenzura tutaj oczywiście nie jest aż tak widoczna a dziennikarze liberalnych stacji nie muszą notorycznie kłamać, ale nadal polityka wydawcy wpływa na to, że pewne tematy porusza się regularnie a inne celowo i świadomie zamiata się pod dywan jako kompletnie bezwartościowe z biznesowego punktu widzenia.

Media w stylu komunistycznym

Obecne media wyjątkowo mocno różnią się od tych z czasów komunistycznych, ale pamiętają o tym przede wszystkim starsze pokolenia, które dokładnie widziały manipulację i cenzurę w telewizji komunistycznej a teraz sami mogą z powodzeniem wybierać z setek najróżniejszych ogólnodostępnych kanałów telewizyjnych, które w językach całego świata informują o najważniejszych wydarzeniach mających miejsce na naszym globie. W okresie wielkiego komunistycznego indoktrynowania społeczeństwa przekonane były o tym, że informacje podawane w telewizji muszą być prawdziwe a partia z kolei mocno dbała o to, aby w żadnym medium nie pojawiały się doniesienia sprzeczne z tym, co mówi telewizja. Jeśli radiostacje czy prasa podziemna zbyt aktywnie podważały przebieg informacji prezentowany w telewizji, obywatele zaczynali coraz głośniej domagać się ograniczenia cenzury w mediach. W ten sposób niepewność i brak zaufania do telewizji w życiu komunistycznego społeczeństwa stało się powszechne. I chociaż liberalne media wyjątkowo mocno różnią się od tych zarządzanych centralnie, to ta doza niepewności co do szczerych intencji dziennikarzy i wydawców pozostała. Niektórzy wciąż uważają, że media są mocno cenzurowane i centralnie zarządzane, chociaż z nieco innych powodów niż dekady temu - wtedy chodziło o utrzymanie władzy, teraz o wyrobienie zysku.

Media w świecie komuny

W krajach całkowicie autorytarnych i systemach komunistycznych media odgrywają dość specyficzną rolę i wiele prac doktorskich czy profesorskich rozpraw z dziedziny manipulowania informacją i wpływania na opinię publiczną przez media inspirowanych zostało właśnie działaniem telewizji czy radia i prasy w krajach komunistycznych. To tam przede wszystkim widać jak na dłoni, że partia będąca jedyną słuszną władzą robi wszystko, aby przy okazji prowadzić własne jedyne słuszne media. Ustawowo nie tylko jakiekolwiek polityczne działania przeciwko władzy są zabronione, ludzie nie mają także niejednokrotnie prawa do posiadania w swoim domu odbiornika radiowego czy telewizyjnego bez zgody odpowiedniej instytucji a biznesmeni nie mogą nawet starać się o własną telewizję czy gazetę. Brak jakiekolwiek alternatywnej informacji sprawia, że powtarzane przez dekady w telewizji te same formułki wchodzą ludziom do głowy bardzo skutecznie i są następnie przekazywane z pokolenia na pokolenia jako pewna prawda. Przekonanie o tym, że telewizja musi mówić prawdę i na pewno nie kłamie jest najbardziej powszechne właśnie tam, gdzie telewizja jest najbardziej zmanipulowana i wykorzystywana do doraźnych potrzeb władzy. A tam, gdzie działają media całkiem liberalne ludzie najbardziej poddają w wątpliwość ich prawdomówność.

Życie w komunistycznej rzeczywistości

Obecne media mocno odróżniają się od tego, co jeszcze trzydzieści lat temu funkcjonowało na rynku, szczególnie polskim. Nasz kraj długo funkcjonował w systemie komunistycznym, który po dziś dzień wykorzystuje telewizję jako główne narzędzie do propagowania własnej ideologii i obalania jakichkolwiek innych ośrodków myślenia. Bez niezależnej informacji i rzetelnych danych na temat tego, jak żyje się w kapitalistycznym kraju bardzo łatwo przychodzi komunistycznej władzy manipulowanie swoich obywateli i przekonywanie ich do tego, że system komunistyczny jest jedynym właściwym ustrojem dla współczesnego człowieka a wszystko wywodzące się z liberalnej demokracji jest początkiem drogi do upadku społeczeństwa. Taki język dla ludzi wykształconych jest oczywiście całkowicie absurdalny i na pierwszy rzut oka każdy odróżni programy nadawane w komunistycznych krajach od tych realizowanych przez zachodnie media. Niemniej warto pamiętać także o tym, że samo finansowe wspieranie działań opozycyjnych nie zawsze przynosi oczekiwany rezultat, gdyż władza komunistyczna ma mnóstwo ustrojowych i siłowych rozwiązań, które potrafią skutecznie blokować jakiekolwiek niezależne media. Cenzura jest tak powszechna, że za powtarzanie niektórych informacji można nie tylko trafić do aresztu, ale nawet liczyć na oskarżenie o spisek przeciwko władzy.

Media w komunistycznej wersji

Dzisiejsze media funkcjonują według całkiem innych zasad niż te panujące na rynku jeszcze pół wieku. W okresie, gdy telewizja była względną nowinką technologiczną, to państwa brały na siebie ciężar wprowadzania innowacji i tworzenia odpowiedniej infrastruktury telewizyjnej. Samo zorganizowanie i wyposażenie studia telewizyjnego oraz zatrudnienie odpowiednich ludzi do jego obsługi i nadawania stanowiło wielkie biznesowe wyzwanie i przede wszystkim w krajach komunistycznych oraz autorytarnych prowadzono centralnie niemal wszystkie dzienniki i wydania wiadomości. Cenzurze podlegało nie tylko każde słowo wypowiedziane w telewizji, ale także napisane na papierze lub wyemitowane w radio. W rzeczywistości więc media informowały tylko o tym, co było rządzącym na rękę, często manipulując informacjami i podając całkowitą nieprawdę. W tym samym czasie, gdy ludzie żyjący w ZSRR nie mieli dostępu do wolnej telewizji na zachodzie istniała już bardzo widowiskowa rywalizacja rynkowa pomiędzy głównymi nadawcami telewizyjnymi. W kapitalistycznych gospodarkach do mediów podchodziło się od początku jak do projektu biznesowego, który realizowany musi być przede wszystkim z prywatnych pieniędzy inwestorów giełdowych. To oni wzięli na siebie ciężar zakładania nowych telewizji i gazet i dbania o to, aby te były najchętniej wybieranymi przez odbiorców.

Nowa rzeczywistość medialna

Obecne media dość mocno różnią się od tych, które nadawały ton przemianom w początkach rozwoju telewizji czy radia. Pierwsi ludzie korzystający z telewizorów jeszcze w okresie komuny z pewnością pamiętają bardzo ubogą ofertę programową. Telewizje finansowane w całości z pieniędzy państwa były dość archaiczne i przestarzałe, ale przede wszystkim manipulowały informacją a wszyscy niezależni dziennikarze na rynku byli mocno cenzurowani czy nawet blokowano ich wydawnictwa. W takich warunkach rozwijał się często rynek medialny państw jak Ukraina czy Polska, gdzie to komunistyczna partia samodzielnie decydowała o tym, co, kiedy i w jakiej formie zostanie zaprezentowane w telewizji. Do dzisiaj światowe reżimy wykorzystują jedną telewizję państwową do skutecznego dezinformowania swoich obywateli - w każdym komunistycznym państwie szalenie ważne jest bowiem odpowiednie utrzymanie propagandowego tonu, który gwarantuje posłuszeństwo społeczne na masową skalę. Przekonywanie milionów obywateli do tego, że jest tak i tak sprawia, że ludzie ci nie czują sensu w protestach i ostrej walce ulicznej, często nie wiedzą nawet jak naprawdę żyje się za granicą w kapitalistycznych krajach. Wykorzystywanie telewizji do celów indoktrynacji jest bardzo powszechne i nadal są regiony, gdzie trudno o jakąkolwiek konkurencję.

Stara medialna rzeczywistość

Historia mediów zmienia się razem z historią kolejnych społeczeństw i chociaż telewizja z prasą dokumentowały przemiany społeczno-polityczne i ekonomiczne ostatnich dekad, to z całą pewnością same media ulegały pewnym nowym zwyczajom społecznym i trendom. Przez pierwsze dekady wprowadzania nowoczesnych mediów na rynek to często rząd brał na siebie ciężar finansowania i prowadzenia rozgłośni radiowych i telewizji. Prowadzenie programu informacyjnego i nadawanie chociaż przez cztery godziny dziennie wymagało nie tylko kolosalnej infrastruktury, ale przede wszystkim doskonałych możliwości organizacyjnych. W krajach wychodzących dopiero z bloku państw ZSRR często brakowało jakiejkolwiek wolnej telewizji, wszystkie programy były cenzurowane i projektowane w zgodzie z linią programową rządzącej partii. Wyjście z tej fatalnej sytuacji wymagało więc wprowadzenia daleko idących reform i kopiowania sposobu zarządzania telewizją czy prasą obecnego w kapitalistycznych gospodarkach. Tam telewizje musiały zarobić na siebie poprzez przyciągnięcie widzów i sprzedanie reklam, więc kolejne programy musiały być coraz ciekawsze i bardziej konkurencyjne. Utrzymanie telewizji ze środków budżetu państwa jest dzisiaj coraz mniej popularne z jasnych przyczyn, a sama szansa na sukces takiej rozgłośni również jest niewielka.

Życie współczesnych mediów

Historia mediów jest bardzo bogata w wyjątkowe wydarzenia, które kształtowały wiedzę współczesnych redaktorów i wydawców oraz na bieżąco zmieniały podejście do wiadomości. Relacjonowanie na żywo takich wydarzeń jak wojny i konflikty społeczne przyniosło wiele niesamowicie dokładnych informacji na temat tego, jak niesamowicie wygląda życie w okupowanych miastach czy na froncie. Dzisiaj telewizja nadal spełnia swoją misję i jest w stanie dotrzeć z kamerami absolutnie wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego i potencjalnie interesującego dla widza, ale niestety coraz częściej górę bierze w niej element biznesowy. W okresie tworzenia pierwszych telewizji to państwo brało na siebie ciężar utrzymania infrastruktury i wprowadzania innowacyjnych technologii nadawania, dlatego przeważnie nie było samej potrzeby generowania zysku przez taką telewizję. Najważniejsze było samo wprowadzenie tej technologii na teren państwa i wykorzystywanie pierwszych programów do informowania społeczeństwa i tworzenia odpowiednich nawyków wśród obywateli. Informowanie o zmianach w prawie czy podawanie do publicznej wiadomości niektórych wyroków sądowych mocno kształtowało pierwsze medialne społeczeństwa. Dzisiaj telewizje czy gazety mają zupełnie inne zadanie i muszą przede wszystkim zarobić na swoje funkcjonowanie.